Opłacalna segregacja śmieci
Pojemniki do segregacji stoją, jednak tylko 35% Polaków regularnie segreguje śmieci. Co stoi na przeszkodzie, żeby praktyka ta była powszechniejsza?
Pewne jest, że ekologia staje się modna. Coraz częściej kupujemy kukurydziane komórki, bambusowe notebooki, jemy i ubieramy się ekologicznie. Wykazujemy troskę o środowisko naturalne, nawet budując domy. Dlaczego więc tak trudno nam pójść o krok dalej i segregować śmieci?
Jak wynika z raportu „Moda na ekologię” firmy On Board PR przygotowanego na podstawie badań PBS DGA najgorzej jest w dużych miastach, gdzie segregację deklaruje zaledwie 22% mieszkańców. Najczęściej jednak respondenci przyznają, że tego nie robią, a takich, którzy nigdy się tym nie przejmowali jest aż 29 proc. Najchętniej śmieci sortują przedstawiciele kadry kierowniczej (49%) i rolnicy (44%)! Najmniej ku temu skłoniają się natomiast gospodynie domowe i niewykwalifikowani robotnicy. Za to aż 86% badanych jest przekonanych, że kampania edukacyjna w tym zakresie mogłaby dużo zmienić.
Czy rzeczywiście?
- Wygląda na to, że moda na proekologiczne zachowania nie powoduje przełomu w ludzkich zachowaniach. Jednocześnie większość Polaków słyszało o problemach ze składowaniem śmieci i o recyklingu - komentuje Iwona Kubicz z On Board PR – Akcje promujące sortowanie powinny powodować poczucie dyskomfortu wynikającego z różnic między deklarowanymi poglądami, a realnym postępowaniem. Tylko wtedy mogą odnieść sukces.
Prawda jest taka, że rzeczywiście większość z nas słyszała o potrzebie sortowania śmieci i spotkała się z osiedlowymi pojemnikami. W praktyce jednak nasz brak aktywności tłumaczymy albo brakiem pojemników, albo zniechęceniem, bo te są najczęściej przeładowane, mają za małe otwory itp. Łatwiej więc wyrzucić odpadki do zwykłego kontenera. Większości z nas mimo wszystko zwyczajnie nie chce się dodatkowo trudzić, mając świadomość, że i tak rozwiązania w tym zakresie nie są doskonałe, a śmieci sortowane czy nie lądują na jednym wysypisku, a przynajmniej w jednej śmieciarce. To tylko niektóre z argumentów, dla których ponad połowa (51%) Polaków przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie starała się zrobić niczego, żeby zmniejszyć ilość wyrzucanych śmieci.
Trudno też mówić o jakiejś szczególnej akcji promującej sortowanie domowych odpadów. Nie wystarczy postawić kolorowe pojemniki z napisami (a często i bez): papier lub szkło i liczyć, że wszyscy sami wpadną na pomysł, czemu one służą. Należałoby upowszechnić świadomość, jakie odpady powinny trafiać do poszczególnych pojemników, a także podkreślić, jak istotna jest segregacja śmieci w całym procesie recyklingu.
Sama idea jest przecież słuszna, choć rozwiązania jeszcze nie dopracowane. Korzyści natomiast wymierne: począwszy od zmniejszenia szkodliwości odpadów trafiających na składowisko po oszczędność zużycia energii, wody i powietrza. Dalej działa już czysta ekonomia, a skoro oszczędzają w ten sposób bogatsi od nas, może pora i na nas.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



