Tradycyjne żarówki do lamusa
8 grudnia Parlament Europejski zdecydował o wycofaniu ze wspólnotowego rynku tradycyjnych żarówek. Ich miejsce zajmą bardziej energooszczędne źródła światła.
Oczywiście zmiany nie nastąpią od razu, ale stopniowo. Już w drugiej połowie 2009 roku niedostępne będą żarówki stuwatowe, a w roku następnym także te o mocy 75 watów. Z kolei 60-watowe wycofane zostaną w 2011 r., a w 2012 r. wszystkie inne o mocy przekraczającej 25 watów, przeczytać mogliśmy swego czasu w dzienniku Polska.
Decyzja ta ma na celu zmniejszenie zużycia prądu, co pozostaje w oczywistym związku z przyjętym energetyczno-klimatycznym pakietem unijnym, który zakłada taką redukcję do 2020 roku o 20 proc. Mają to umożliwić energooszczędne źródła światła. Jakie? Tego do końca jeszcze nie rozstrzygnięto. Na razie mówi się o świetlówkach i diodach, które są o wiele bardziej skuteczne niż żarówki, zamieniając w światło nie 4-6, ale 50 proc. energii. Wygląda na to, że w przyszłości to właśnie one pozostaną na rynku.
Wycofanie żarówek może mieć kolosalne znaczenie dla klimatu: do atmosfery trafi o dobre 15 mln ton CO2 mniej. Skalę korzyści próbują uzmysłowić nam rozmaici specjaliści, którzy szacują, że wymiana tradycyjnych źródeł światła na energooszczędne przez 100 tys. osób to niższe zużycie paliw o ok. 500 wagonów węgla i redukcja emisji CO2 na poziomie 53 tys. ton.
Takie posunięcie, zdaniem Komisji Europejskiej, nie dość, że przysłuży się zagrożonemu klimatowi, to jeszcze może skutkować oszczędnościami na poziomie 5-8 mld euro rocznie. Zanim jednak ich osiągnięcie będzie możliwe, wzrosną koszty zakupu energooszczędnych źródeł światła. Te bowiem kosztują kilkanaście razy drożej, ale też są bardziej trwałe. Ich żywotność kończy się nie po kilku miesiącach, ale średnio po 6 latach użytkowania.
Przestawienie się na energooszczędne oświetlenie tylko w Polsce przyniesie oszczędności w wysokości ok. 700 mln zł. To chyba ostatecznie przesądza los tradycyjnych żarówek, które już wkrótce trafią do lamusa.
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Koszt wyprodukowania a potem utylizacji takiej żarówki jest kilkakrotnie większy niż zwykłej.
Poza tym, żarówki energooszczędne... więcej»
Mieszkam w... więcej»





